Kurka, naprawdę nie lubię narzucać jakichś konkretnych tytułów, tak jak zrobiłem to teraz. Po pierwsze - narzucam sobie pewną formę, po drugie - zdradzam o czym będzie wpis, po trzecie - temat powinien dobrze brzmieć, a mnie ciężko z wyborem takiego, który by pasował. Ale jestem cholernym estetą i NIENAWIDZĘ gdy wpis nie ma tytułu. Dlatego ciężka dola - musiałem to zrobić. Możesz te parę linijek użalania się nad sobą uznać za stosowny wstęp, bo nie lubię bezceremonialnie od razu przechodzić do rzeczy.